Stowarzyszenie Generałów Policji Rzeczypospolitej Polskiej

ul. Domaniewska 36/38
02-672 Warszawa
sgprp@policja.gov.pl

Telefon / Fax

(22) 60 145 91

REGON

015874492

KRS

0000216775

Konto

Bank Pekao SA
ul. Malczewskiego 54, 02-622 Warszawa

59 1240 6410 1111 0010 5558 5021

Stowarzyszenie Generałów Policji Rzeczypospolitej Polskiej
ul. Domaniewska 36/38 02-672 Warszawa

"Policja a polityka"

 

W 1998 roku, kiedy w Polsce ówczesny rząd przeprowadzał ważne reformy
ustrojowe jedną z nich była reforma administracyjna kraju. Funkcjonujących 47
województw na mapie administracyjnej kraju miało zastąpić 16 nowych, plus
miasto stołeczne Warszawa na prawach województwa.
Wówczas też domykała się pewna, jakże istotna, zmiana kończąca proces
transformacji pomiędzy uwolnieniem się w połowie 90-go roku Policji od
przeszłości Milicji Obywatelskiej , a kształtowaniem się nowego rozwiązania
prawnego dotyczącego funkcjonowania Policji w wolnej Polsce.
To wówczas co było absolutnym novum w przyjętej ustawie o
administracji rządowej w województwie / ustawa z 05.06.1998 roku weszła w
życie 01.01.1999 roku/ dzisiaj jest to ustawa o wojewodzie i administracji
rządowej w województwie, zapisano , iż Policja staje się częścią administracji
zespolonej. W przyjętej wówczas Ustawie o administracji rządowej w
województwie (ustawa z 05.06.1998 roku weszła w życie 01.01.1999 roku),
zapis o tym że Policja staje się częścią administracji zespolonej było absolutnym
novum.
Oznaczało to, że Policja w województwie będzie podlegać zwierzchnictwu
wojewody wykonując zadania administracji rządowej. Definitywnie zakończyło
to stan kiedy to przed 1989 r. służby podległe MSW w PRL-u nie były zależne
od jakiegokolwiek organu i ,,same decydowały o sobie, same się rozliczały i
oceniały”.

Byłem w tym czasie jednym z 16-tu komendantów wojewódzkich policji,
uczestników wdrażanych rozwiązań i dobrze pamiętam ilu ,, nieporozumień „na
linii Wojewoda –Policja dostarczały w początkowym okresie ich stosowania
przyjęte rozwiązania w kwestiach budżetowych , pracy operacyjnej czy
sprawach kadrowych, ale to temat na inne rozważania.

Zmiany te miały też swoje odzwierciedlenie w podstawowym akcie prawnym-
ustawie o Policji , gdzie w art.5 i art.6 precyzuje się te zapisy ustanawiając
Komendanta Głównego Policji centralnym organem administracji rządowej w
sprawach ochrony i bezpieczeństwa ludzi oraz utrzymania bezpieczeństwa i
porządku publicznego. Takim organem natomiast na obszarze województwa jest
wojewoda przy pomocy komendanta wojewódzkiego policji działającego w
jego imieniu , albo sam komendant wojewódzki policji działający w imieniu
własnym w sprawach wykonywania czynności operacyjno-rozpoznawczych,
dochodzeniowo– śledczych czy czynności z zakresu ścigania wykroczeń.
Przypominam te dzisiaj jakże oczywiste fakty po to aby przypomnieć, że
ówczesne zmiany miały swój głęboki sens pozwalający na pewien stan
równowagi pomiędzy sprawującymi cywilny nadzór nad policją politykami
a policją reprezentowaną przez pełniących funkcje kierownicze funkcjonariuszy
na wszystkich szczeblach. Miało to też w założeniu uczynić policję apolityczną.

Z perspektywy własnego doświadczenia jako byłego komendanta
wojewódzkiego w różnych województwach i jako Komendanta Głównego
Policji , a także z obserwacji zmian kadrowych jakie zachodziły w Policji w
ostatnich latach muszę z pewnym zakłopotaniem skonstatować, że nie zawsze
się to udawało i udaje. Każda nowa władza dokonywała zmian na stanowisku
Komendanta Głównego Policji co było mniej lub bardziej społecznie
akceptowane ponieważ jednak zawsze funkcje te obejmowali doświadczeni
funkcjonariusze mający za sobą wiele lat służby na kierowniczych
stanowiskach. Poza dwoma przypadkami objęcia stanowiska Komendanta
Głównego Policji przez osoby spoza policji. Nie były to jednak z perspektywy
czasu decyzje trafne i nie przyniosły dobrych rezultatów w działaniach formacji.
Obecnie wprowadzane zmiany w kadrze kierowniczej Policji sięgające bardzo
głęboko bo aż do najniższych stanowisk kierowniczych często niestety z
nadania politycznego , nie niosą niczego dobrego. Kiedy próbuje się nią
sterować ręcznie nie ufając kadrze policyjnej przy tak dużej formacji i wielkiej
rozpiętości realizowanych zadań bez przerwy przez 24 godziny 7 dni w
tygodniu może dojść do wydarzeń niepożądanych czasami ośmieszających
policjantów- jak sypanie konfetti czy przypinanie anielskich skrzydeł - a
czasami niestety głęboko tragicznych - jak zgon zatrzymanego na komisariacie
we Wrocławiu. Nie przynoszą one chluby Policji, nadwyrężają wysokie przez
lata wypracowywane zaufanie społeczne, a co też ważne nie pozostają bez
wpływu na wewnętrzne relacje i komunikację w samej Policji. Jest pewne i
winni uwierzyć w to wszyscy politycy sprawujący funkcje ministrów spraw
wewnętrznych dzisiaj i w przyszłości, że ta formacja w pełni zasługuje na
wasze Panowie i społeczne zaufanie, gdyż jest przygotowana w pełni do
profesjonalnego , rzetelnego i bezstronnego wykonywania swoich ustawowych
zadań. Dała temu wyraz przez ostatnich 26 lat kiedy z pełną determinacją i z
wielkim sukcesem zmieniała i zmienia dalej swoje oblicze służąc
społeczeństwu. Świadczą o tym stale rosnące rankingi zaufania społecznego
będące efektem pracy wszystkich policjantów całej formacji policyjnej.
Faktem jest też – może ktoś powiedzieć - że do podobnych wydarzeń w Policji
w mniejszej i większej skali dochodziło od jej powołania, to prawda, ale
zastanówmy się na ile staramy uczyć się na tych bolesnych błędach, wyciągać
właściwe wnioski zapobiegające takim wypadkom w przyszłości i z dobrą wolą
starać się wyeliminować ich przyczyny.

Może powinno się powrócić do zarzuconego już sposobu z 1998 roku
wyłaniania komendantów wojewódzkich policji w drodze konkursowej. Sam
kiedyś byłem w pierwszej siódemce komendantów wojewódzkich , którzy
zostali powołani w takim trybie po raz pierwszy w historii Policji. Aby można
było stanąć do takiego konkursu trzeba było mieć określony staż na stanowisku
kierowniczym , wyższe wykształcenie , przedstawić - na piśmie - koncepcję
pracy , przejść odpowiednie testy psychologiczne i wreszcie stanąć przed
komisją składającą się z przedstawicieli wojewody ,marszałka województwa i

ministra spraw wewnętrznych i administracji. Wydaje się ,że przy takich
kryteriach nie będzie przypadkowych awansów na komendantów wojewódzkich
policji, a o „przebijaniu szklanych sufitów „ aby awansować nie będzie musiał
mówić Komendant Główny Policji.

Byłem policjantem, byłem przełożonym policjantów na różnych szczeblach i
wiem, że Policja potrafi obronić się sama w trudnych chwilach swoją rzetelną
codzienną służbą na rzecz społeczeństwa ,eliminując po drodze ze swoich
szeregów ludzi nie zasługujących na to aby nosić z honorem mundur policyjny.
Także im szybciej politycy sprawujący funkcje ministrów spraw wewnętrznych
dzisiaj i w przyszłości zaufają kierującym Policją i zrozumieją na czym
praktycznie polega „owo zespolenie" z administracją rządową i cywilny nadzór
nad nią tym większe będzie ona odnosić sukcesy w walce ze wszystkimi
przejawami przestępczości i oraz dbaniem o porządek i bezpieczeństwo
publiczne i tym większą akceptacją i zaufaniem społecznym cieszyć się będzie.
Czego jej ze wszech miar życzę.

                                                                                                gen. Leszek Szreder

A
A+
A++
Wstecz
Drukuj
PDF
Powiadom znajomego
Ocena: 0/5 (0)